MIEJSKI TRIP CZYLI ODKRYWAMY MIASTO

Każde miasto ma zaskakujące miejsca. Myśląc o sesji fotograficznej pierwsze co przychodzi do głowy to krakowska klasyka - Stare Miasto, Rynek, Kazimierz. Od czasu do czasu lubię się przejść mniej oczywistymi szlakami - skupić na jednej uliczce, zakamarku, podwórku, jednym fragmencie miasta, niekoniecznie pięknym jak z pocztówki. Nawet te brzydsze, mniej spektakularne miejsca, są niezwykle intrygujące i zaskakujące.


Fotograficzny miejski trip to pomysł na nieoczywistą sesję i bardziej przypomina spacer. Rozglądamy się, szukamy ciekawych elementów, kolorów, tekstur i gdy w zasięgu wzroku pojawi się coś, co przykuwa naszą uwagę, zaciekawia, zainspiruje - zatrzymujemy się i robimy zdjęcia.


Nigdy nie wiadomo na samym początku, co finalnie z takiej sesji wyjdzie, co nas zaskoczy. Sam spacer jest "przygodą" opartą na spotkaniu fotografa i modelki/modela, rozmowie, a zdjęcia są wartością dodaną. Najważniejsze, że taki foto-spacer do niczego nie zobowiązuje, jest spontaniczny i pozbawiony stresu, że musi się skończyć jakimś spektakularnym kadrem.


Foto-spacery to także moja forma relaksu. Gdy wychodzę na zlecenie "komercyjne" zawsze z tyłu głowy mam wdrukowane zobowiązanie, że musi wyjść porządnie, zgodnie z oczekiwaniami i zleceniem. Streetowy trip to wielka niewiadoma, odkrywanie miasta, odkrywanie drugiego człowieka, który towarzyszy mi podczas sesji, odkrywanie samego siebie, czasem pole do swobodnej kreacji czy eksperymentowania. Czasem powstają ciekawe rzeczy, czasem mniej ciekawe, ale zawsze sama sesja jest doświadczeniem poszerzającym widzenie świata, wzajemne relacje... No to już... idziemy na miejski trip...















9 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie